Archiwum Sierpień, 2006

to nie wypali

24/08/2006

Komunikacja nawala. Ale to nic nowego, zawsze jakieś problemy. Pięknie w zdania ułożyć, w słowa ubrać wszystko można.

te okulary dają idealny obraz świata

18/08/2006

Wszystko stanęło w miejscu, a niby świat pędzi naprzód. Ale to nie najgorzej („nie” z przymiotnikami w stopniu najwyższym piszemy oddzielnie – jakbym to słyszała wczoraj;)). Ta piła mechaniczna w środku mnie przycicha na jakiś czas i to daje chwile na aktywne działanie. W przerwie zapach albo smród cygara, roznoszący się po domu. A potem […]

„(…)Ale świat był tak paskudny, że nikomu nie chciało się zmartwychwstawać.”

13/08/2006

Połamałam patyk, którym pisałam bezsensowne zdania do siebie. Upychałam emocje gdzieś głęboko ze skutkiem średnim. Czasem się wydaje, że trzeba coś zrobić i się to robi, po czym okazuje się, że jednak nie trzeba było. Tak zwany wał. Albo żal jak kto woli. Ja wolę wał. Spowita wielką tajemnicą, którą ja szczerze mówiąc pierdolę. Spokojnie […]

bez ironii

09/08/2006

Ostatnio, musisz się przystosować. A ja na to, a po co? No do życia po prostu. To żadne wytłumaczenie. Najlepiej się wyluzujmy i usiądźmy pod drzewem. Ale nikt nie chciał tam ze mną usiąść. Nawet wcale nie trzeba tam siadać. Można tylko stać i patrzeć w ciemność. Albo nawet nie patrzeć. Ale nie patrzeć to […]

właśnie tam

02/08/2006

Cytat dnia: „Zjemy se śniadanioobiad, a potem zrobię obiad i zjemy se jako kolację” – ja Dialog dnia: – Mam ochotę wiesz co powiedzieć? – magdia – Co? – ja – Gdzie jest Nemo? – magdia Robię porządki. W mózgu, w komputerze, wszędzie. A tak sprzecznie mimo wszystko. Bo oni mi mówią niemożliwe, a ja […]


  • RSS