Archiwum Marzec, 2008

jasne

04/03/2008

Sesja skończyła się w piątek. I muszę przyznać, że tak długiej, ciężkiej i wyczerpującej jeszcze nie przeżyłam. Że w ogóle tę przeżyłam to cud jakiś. Finał był dobry, choć po drodze wpadło coś poprawić. Ale w końcu na trzecim roku wypadało. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu po raz setny zaczynać tego samego tematu, […]


  • RSS